Milik

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Jerzy Harasymowicz

Email

Jerzy Harasymowicz (ur. 24 lipca 1933 w Puławach - zm. 21 sierpnia 1999 w Krakowie) - polski poeta. Jego twórczość charakteryzowała się "przesyceniem" opisów, co czyniło wymyślone przez niego mitologie niezwykle szczegółowymi i sprawiającymi wrażenie realnych. Interesował się kulturą Łemków oraz słowiańsko-chrześcijańską, do których to zainteresowań często odnosił się w swoich utworach. (...) umierając zostawił po sobie 56 tomów wierszy, sprzedanych łącznie w liczbie ponad 700.000 egzemplarzy.

"ZAPIS MILICKI 1957"

Do wczoraj cerkiew jak dzik biała
I trzy kopuły jak trzy zimy
A dziś na zorzy warkoczach
Szpaki się pokłóciły

Zmiatając chwostem śniegi
Pędzi buhaj potoków
I cały Milik niesie
Jak czapę baranią na rogu

Marzec! Marzec! I cały dzień
Zza monastyru leci pierze wiosenne
Świętego Michała kalinowy miecz
Wypuszcza czerwone pędy

Mlekiem wezbrały cerkwi kopuły
I cerkiew twarze podnosi drewniane
Nie grają lecz kukają dzwony
W zawilcach się zbudził sypaniec

Jak przez Ruś starą szliśmy Milikiem
Jak czarna ikonka kocur się wygrzewał
Zdawało mi się na koromysłach lasów
Niebieskie niosę wiadra nieba

I byłem wolny jak nad górami
Ten chmur baldachim kędzierzawy
Na czarną mą zbójecką kurtę
Z całego serca psy ujadały

Podmuchy pierwszych dni stworzenia
Głęboko w duszy śnieg zapadły
Szliśmy i wyżej niebem szedł
Biały niedźwiedź Słowacji.
Jerzy Harasymowicz - Madonny polskie
Warszawa Czytelnik 1969 s. 73-74

 

"MADONNA Z KRASNEJJEDLI "
Całkiem Cię leśny
chmiel spowija
a Tyś przecie
gór Maryja

I nad Popradem
zawsze z Twych płaszczy
jesień się zaczyna

I tak stoisz
nad tym milickim
potokiem
do świata trochę
bokiem

Przez dziki nocę
podkopana
stoisz w jesień
zasłuchana

Tak tak
pochylona stoję
pod nogami
domki moje
cyrkwie moje
moja wieś
Krasnajedl
i u berła słonecznika
ten trzmiel świata
ciężki bzyka

Ależ pod nogami
potok milicki
w który strzęsasz
gruszki dziczki
maliny wielkie
nic więcej

Tak tak
pochylona stoję
i sę pod nogami
tłumów rozgwary
i dudnię dzwony
moja wieś
Krasnajedl
i u berła słonecznika
ten trzmiel

Ależ pod nogami
potok milicki
po którym możesz przejść
tak jest pełen
złotych liści
i sę pod nogami
borsów legowiska
więcej nic

Tak tak
pochylona stoję
i wiatr głaszcze
pukle moje
i mnie niesie
gór procesja
coraz prędzej
moja wieś
Krasnajedl
i u berła słonecznika
ten trzmiel świata
ciężki bzyka

Ależ to
potok pędzi
przez ten błuszczy
zielnik wielki
tym jarem dzików
tym czerwonym chodnikiem
grzybów

Tak tak
pochylona stoję
tu puszcza wielika
która przejdzie na Syna
ja tu władam
w gustym lasie
tu każde mi znane
yszele
każdy koziełek
każdy ździubełek

Lecz dziś ledwie
brzozowe laski
kryję Twę kibić
Twoje na sukni
gwiazdy

Tak już weczer
zapal mi szweczę
z liściem zielonym

Ach jaki świat wieliki
a ja maluczka
zmarzła mi ruczka
wiatr w jesionach
szusci

I po rezerwacie lipowym
na Mikowej
już Świerad pustelnik
nie chodzi

I kto mnie tu
przed chmur zwałem
bronił będzie
kto
na słowackie rarogi
siędzie

Ja

Toś miły
tak tak
wiesiołe dni były
wiesioła wieś
Krasnajedl

Która się zapadła
na wszystkich mapach
świata
jeszcze za
krakowskich królów
za biskupa Gamrata

Po której zostałam
wielka płacznica
na pustym niebie
Słowacji
pasęca jastrzębie

Po której zostałam
z wielkim berłem
którym rozdzielam
walczęce jelenie

Którym rzucam
w leśne trześnie
w te sójki czerwone
w dzikie
panny leśne

I w te wrony
lecęce z cyrkwi
aby Łemków
pustynię zaorać

I tak
ruda Maryja
całkiem Cię leśny
chmiel spowija

Poczerwieniały
Twe płaszcze
najłaskawsze

Księgę pór roku
czytasz pochylona
na jej żółtych
stronach

Jak zwykle
jak zawsze

Nad tym
milickim potokiem
do świata trochę
bokiem.

 

Krasnajedl- wieś w Karpatach. Przestała istnieć w XIV w. Powody nieznane.
Jerzy Harasymowicz - Wybór wierszy.

 

Informacje oraz zdjęcie pobrane ze strony: www.encyklopedia.naukowy.pl

 

Poprawiony: piątek, 18 lutego 2011 07:07  


Zaakceptuj używanie plików cookies na tej stronie.