Milik

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Podczas II Wojny Światowej

Email

Andrzejówka i Milik - dwie stare beskidzkie wioski przycupnięte u podnóża pasma Jaworzyny Krynickiej w sąsiadujących ze sobą dolinach potoków spływających do granicznego Popradu. Do tych, położonych na zachodnich krańcach etnograficznej, Łemkowszczyzny, miejscowości forpoczty akcji "Opis" dotarły już w 1984r. Dopiero jednak w sezonie 1989/90 przeczesaliśmy i opisaliśmy gruntowniej Andrzejówkę i Milik. Owoce naszych ubiegłorocznych poszukiwań prezentuję poniżej, świadom tego, iż każda następna wizyta w nadpopradzkich wioskach, każdy nowy wywiad z ich mieszkańcami przynieść mogą nieznane, interesujące szczegóły uzupełniające obraz dziejów i tradycji tych okolic.

Kiedy  w  połowie  XIV  w.  Kazimierz  Wielki  rozpoczął  na szerszą   skale akcję  kolonizacji  pogranicznych  pustkowi, jedną z pierwszych,  lokowanych  nad Popradem  wsi   królewskich  była. Andrzejówka (...) 1957r. W tym bowiem roku sołtys Andrzejówki - Teodor osadził, na "prawie wołoskim", z ramienia biskupa Franciszka Krasińskiego, sąsiednią wieś Milik. W 1596r. synowie Teodora, Jan i Ignacy uzyskali potwierdzenie tego przywileju. Można sądzić, że w 1575r. Milik nie powstał na "surowym korzeniu". Datę założenia, osady w tym miejscu przesunąć należy zapewne na wiek XV. Jan Długosz w swych "Rocznikach" podaje informację, że w jego czasach pomiędzy Milikiem i Szczawnikiem wydobywano złoto (stąd nazwa - Złocicie). W XVIw. kształtowały się administracyjne granice wsi "kresu muszyńskiego", które w ogólnych zarysach przetrwały do dziś. Granica Andrzejówki i Milika biec musiała wówczas zalesionym działem pomiędzy potokami- andrzejowskim i milickim ku północy, poprzez górę Skałkę, aż po miejsce gdzie schodzą się granice Żegiestowa, Andrzejówki i Milika (grzbiet ten do dziś nosi nazwę 'Trzy kopce").

W XVIw. Andrzejówka stała się centrum parafii obrządku wschodniego. Być może mieszkańcy świeżo lokowanego Milika zostali początkowo przyłączeni do parafii andrzejowskiej. Zapewne w 1639r. kolejny biskup krakowski Jakub Zadzik erygował w Miliku odrębną parafię greko-katolicką (w innych źródłach można spotkać informację, że Milik stał się odrębną parafią dopiero w XVIIIw.).
W XVII stuleciu Milik rozwijał się pomyślnie przerastając zamożnością i znaczeniem macierzysta Andrzejówkę. Pod koniec tego stulecia w Miliku siedziało 40 kmieci na 17 łanach, w Andrzejówce zaś 19 kmieci na 11 łanach. Milik uważany był za jedną z największych i najzasobniejszych wsi "Kresu muszyńskiego". W przededniu I rozbioru, w czerwcu 1770r., wojska austriackie wkroczyły na Sądecczyznę, odcinając ja kordonem od reszty ziemi Rzeczpospolitej. Okolice te wraz z całą południową Małopolską włączone zostały do Cesarstwa Austriackiego. W wyniku reform Józefa II w latach 80-tych XVlIIw. muszyńskie dobra biskupów krakowskich ulegry sekularyzacji. Dochody z dawnych wsi biskupich przeznaczono teraz na tzw. fundusz religijny, który miał być podstawoą finansowania rządowych pensji wypłacanych duchowieństwu.
W 1801r. osobne do tej pory parafie grekokatolickie Andrzejówki i Milika połączone zostały unią personalną. Pierwszym proboszczem "milickim i andrzejowskim" (taki tytuł nosili od tej pory tutejsi parochowie) został ks. Gabriel Żegiestowski (1780-1835). Cerkiew w Andrzejówce spadła do roli świątyni filialnej.
W roku 1813 w wyniku gwałtownej ulewy, wody wezbranego potoku zniosły starą cerkiew w Miliku. Stała ona kilkadziesiąt metrów poniżej obecnego kościoła, zapewne w miejscu dzisiejszej plebanii nad strumieniem. Jeszcze w tym samym roku proboszcz i parafianie wystawili nową świątynię (do dziś istniejącą), nieco powyżej, na terenie cmentarza parafialnego

W 1847r. Andrzejówkę nawiedziła epidemia tyfusu. Na ponad 300 ówczesnych mieszkańców wsi zaraza zgładziła 123 osoby. Jak się wydaje z tego okresu pochodził zlikwidowany już przed wojną cmentarzyk epidemiczny w Miliku. Dziś w jego miejscu stoi jedynie niepozorna kamienna kapliczka. W 1869r tutejszą parafię wizytował ordynariusz unickiej diecezji przemyskiej ks.bp. Józef Sembratowicz. W połowie XIX w. nadpopradzkie wioski znalazły się na szlaku budowanej właśnie kolei transkarpackiej z Tarnowa do Budapesztu. W 1874r. na terenie gromady andrzejowskiej drążono tunel kolejowy pod górą Czernią (zwaną od tej pory górą Tunel. Oryginalnie, XIX-wieczne plany inżynieryjne budowy linii kolejowej obejrzeć można w Muzeum Regionalnym w Muszynie). Do prac tych zatrudniono robotników włoskich. Pracujących, przy budowie tunelu, Włochów oraz ludność miejscową zdziesiątkowała epidemia grypy. (Pochowani zostali w południowej części cmentarza parafialnego koło cerkwi). Jeden z włoskich robotników ożenił się z miejscową dziewczyną i osiadł na stałe w Andrzejówce. Zmarł dopiero w 1942r. Stał się on protoplastą rodu Cehinich do dzis zamieszkującego we wsi.
W połowie lat 80-tych XIX stulecia(1884) Milik liczył 591 mieszkańców, Andrzejówka zaś 443. Ogółem w parafii tutejszej mieszkało 1034 grekokatolików, 10 łacinników i 7 rodzin żydowskich. Od końca XIX wieku z całej Galicji przytłoczonej przysłowiową biedą i przeludnieniem, wyruszyła za ocean fala emigrantów. Również z Milika i Andrzejówki wyjechało wówczas do Ameryki wiele ludzi. Wymownie świadczą o nasileniu tego procesu dane z kilku lat poprzedzających I wojnę światową. W 1908r. na ogólną liczbę 1435 mieszkańców parafii aż 209 przebywało na emigracji ( w Ameryce i sezonowo na Węgrzech). W 1913r. na 1464 mieszkańców 235 przebywało za granicą. (...)

Autor: Marek Kalupa (Magury 92)

 


Zaakceptuj używanie plików cookies na tej stronie.